Jeśli chodzi o muzykę, mam zamiar być tutaj tematyczna. Aczkolwiek nigdy nie będę obiektywna. Nie potrafię i tyle. Czasami nie chcę być, bo po prostu można pokochać najmniejszą głupotę.
Wiec tytułem wstępu.. Zespół Hurts. Taak to będzie debiut roku, już to czuje w kościach. A 13 września będzie tego dowodem. Zaczęło się niewinnie, jakiś czas temu info na onecie, potem facebook.. aż ostatnio włączyłam ich pierwszy teledysk. Tak poczułam to całe wonderful life.
kolejny teledysk, już bardziej profesjonalny, co oczywiście nie ujmuje uroku temu czarno-białemu. Wręcz przeciwnie wciąż będzie tym pierwszym odtworzeniem.
Czuje, naprawdę czuje, że lata 80. mnie otaczają.
Better Than Love muszę przyznać jest boskie :)
OdpowiedzUsuń